Announcing: BahaiPrayers.net


More Books by Bahá'u'lláh

Cztery doliny
Kitab'i-Iqan Księga pewności
Klejnoty Boskich Tajemnic
Lawh-i-Aqdas (Tablica do chrześcijan)
Pokłosie
Siedem dolin
Spis i Kodyfikacja praw Kitab-i-Aqdas
Słowa mądrości
Słowa ukryte
Tablice na Urodziny Bába i Bahá'u'lláha
Tarazat - Ornamenty
Free Interfaith Software

Web - Windows - iPhone








Bahá'u'lláh : Siedem dolin
Siedem Dolin
BAHÁ’U’LLÁH
W imię Boga Litościwego, Miłosiernego.

Chwała Bogu, który, byt wywiódł z nicości; odcisnął na tablicy człowieka tajemnice praistnienia; z tajni Boskich wypowiedzi nauczył go tego, co nie było mu znane; uczynił go Jaśniejącą Księgą dla tych, którzy uwierzyli i oddali się, pozwolił mu być świadkiem stworzenia wszystkich rzeczy (Kullu Shay’1) w tym wieku ciemności i zniszczenia, i przemówić cudownym głosem ze szczytu wieczności we Wspaniałej Świątyni2 po to, by każdy człowiek złożyć mógł świadectwo w sobie samym, przez siebie samego i w Objawieniu swego Pana, że zaprawdę, nie ma Boga prócz Niego i by każdy mógł, utorować sobie drogę do szczytu rzeczywistości, aż wreszcie nikt nie będzie rozmyślał o niczym innym, ale tylko o tym, w czym Boga będzie widział.

Chwalę i wysławiam to pierwsze Mirza, które wypłynęło z oceanu Istoty Boga i pierwszy świt, co rozgorzał z Horyzontu Jedności, i pierwsze słońce, które wzeszło na Niebie Wieczności, i pierwszy ogień w latarni pojedynczości, zapalony od Lampy Praistnienia tego, który był Ahmadem w królestwie wywyższonych, Muhammadem3 pośród zgromadzenia bliskich i Mahmúdem4 na dworze prawych ((…) jakkolwiek byście Go wzywali, On posiada najpiękniejsze imiona”5 w sercach ludzi, którzy wiedzą. Prawdziwy i wiecznotrwały pokój niechaj będzie Jego domowi i towarzyszom!

I dalej, wysłuchaliśmy tego, co słowik poznania wyśpiewał z konarów drzewa Twej istoty i dowiedzieliśmy się, co gołębica pewności zawołała na gałązkach altany Twego serca. Zaiste, mam wrażenie, jakbym wciągał czystą woń szaty Twojej miłości, dostąpił wręcz spotkania z Tobą podczas wnikliwej lektury Twego listu. Zauważyłem, iż nadmieniłeś o swojej śmierci w Bogu i swoim przez Niego życiu, o swojej miłości do umiłowanych Boga i Objawicieli Jego Imion, a także do Miejsc Wschodu Jego Przymiotów. Odsłaniam Ci zatem święte i świetlane znaki z wyżyn chwały, by zwabić Cię do dworu świętości, bliskości, a także piękna i by przywieść Cię do stopnia, na którym nie będziesz widział w istnieniu nic prócz oblicza Twego Umiłowanego, Czczonego, a wszystkie stworzone rzeczy ujrzysz takimi tylko, jak w dniu, w którym o żadnej z nich się nie wspomina.

O tym słowik jedności zaśpiewał w ogrodzie Ghawťľí6 Rzecze on: (I pojawi się napis na tablicy twego serca o subtelnych tajnikach [wersetu] (Miejcie bojaźń Bożą, a Bóg obdarzy was wiedzą(( 7 i ptak Twojej duszy przypomni sobie święte przybytki prabytu i poszybuje na skrzydłach tęsknoty po niebiosach słów: (chodźcie po pewnych drogach swego Pana(8, i zbierze owoce bliskości w ogrodach, następnie jedzcie owoce wszystkich rodzajów((9

Na Me życie! O Przyjacielu, gdybyś skosztował tych owoców z zielonego ogrodu tego kwiecia, co rośnie w krainach poznania, podczas gdy w zwierciadłach nazw i cech objawiają się wschodzące światła Istoty, pragnienie wyrwałoby Ci z rąk wodze cierpliwości i umiaru; wstrząsnęłoby Twoją duszą błyskawicami światła i pociągnęło Cię z ojczyzny ziemskiej do pierwotnej, Boskiej siedziby w Ośrodku Rzeczywistości; uniosłoby Cię do poziomu, w którym przemierzałbyś powietrze tak, jako chodzisz po ziemi i bieżyłbyś po wodzie jako biegasz po lądzie. Niech raduje zatem Mnie i Ciebie10 oraz każdego, kto wspiął się na niebiosa wiedzy i którego serce ożywia wiedza o tym, że, wiatr pewności, powiał nad ogrodem jego istoty od Sheby11Miłosiernego.

Pokój temu, kto podąża Słuszną Drogą!

Zatem mówi się, że jest siedem stadiów wyznaczających drogę wędrowca z ziemskiego domostwa do niebiańskiej ojczyzny. Niektórzy określili je mianem Siedmiu Dolin, inni zaś – Siedmiu Grodów. Powiadają, że póki podróżny nie porzuci własnego ja i nie przejdzie przez te stadia, nie osiągnie ani oceanu zbliżenia i zjednoczenia, ani najprzedniejszego wina pił nie będzie. Pierwsza to –

DOLINA POSZUKIWANIA

Wierzchowcem tej Doliny jest cierpliwość. Bez cierpliwości w tej podróży wędrowiec ani nigdzie nie dotrze, ani celu nie osiągnie. Nigdy nie wolno mu upadać na duchu i jeśliby nawet miał borykać się przez tysiące lat z trudami drogi, a nie oglądał piękna Przyjaciela, zachwiać się nie może. Ci, którzy bowiem dążą do Ka’by12 (Dla Nas( radują się z wieści że: (Powiedziemy ich Naszymi drogami”13. W swoich poszukiwaniach mocno przepasali oni lędźwie do służby i każdej chwili pragną przejść od poziomu nierozwagi do królestwa bytu. Żadne więzy ich nie powstrzymają ani żadna rada nie odstraszy.

Konieczne jest dla tych pobożnych sług, by swoje serca, źródła Boskich skarbów, oczyścili ze wszystkich znamion, by odsunęli od siebie wszelkie naśladownictwo, jakim jest podążanie śladami ojców i przodków oraz by zamknęli wrota przyjaźni i wrogości wobec wszystkich mieszkańców ziemi.

Poszukujący podczas wędrówki osiąga stan, w którym wydaje mu się, że wszystkie stworzenia są zbłąkane w poszukiwaniu Przyjaciela. Iluż postrzeże Jakubów, ciągnących w poszukiwaniu Józefa, iluż oblubieńców, goniących za Umiłowanym. Ujrzy całe światy zakochanych, śpieszących śladem Ukochanego. Każdej chwili odkrywał będzie jakąś ważką sprawę i każdej godziny dowie się o jakiejś tajemnicy. Uwolnił bowiem serce od obu światów i zmierza teraz do Ka’by Ukochanego. Z każdym krokiem będzie dostępował wsparcia z Niewidzialnego Królestwa, a żarliwość jego pragnienia będzie rosła.

Poszukiwanie oceniać należy podług miary Majnúna14. Opowiadają, jak to któregoś dnia ludzie zobaczyli Majnúna przesiewającego piasek, a ronił przy tym łzy. Spytali: (Co robisz?”. Odparł: (Szukam Laylí.” (Biada ci!”, zawołali, (Layla jest czysta duchem, a ty w prochu jej szukasz!” (Próbuję jej szukać wszędzie”, on na to, (może i gdzieś ją odnajdę!”

Zaiste, choć mędrcowi haniebnym się zda szukanie Pana Panów w prochu, jednakże dowodzi to wielkiej gorliwości poszukiwania. (Kto szuka czegoś gorliwie, ten znajdzie.”15

Prawdziwy poszukujący nie tropi niczego innego z wyjątkiem przedmiotu swego poszukiwania, a miłujący nie pożąda niczego oprócz połączenia z umiłowaną osobą. Jednakże poszukujący nie osiągnie swego celu, jeżeli nie porzuci wszystkiego, to znaczy cokolwiek ujrzał, usłyszał i zrozumiał, wszystko to musi unicestwić, by wkroczyć w sfery ducha, które są Bożym Miastem. Wysiłku potrzeba, by Go szukać i gorliwości, aby zakosztować miodu zjednoczenia z Nim. Jeżeli napijemy się z tego kielicha, precz odrzucimy świat.

W czasie tej wędrówki podróżny zatrzymuje się w każdej ziemi i pomieszkuje w każdej okolicy. W każdym licu szuka piękna Przyjaciela i w każdej krainie wypatruje Umiłowanego. Przyłącza się do każdego towarzystwa i szuka przyjaźni z każdym bliźnim w nadziei, że być może w czyimś umyśle odkryje tajemnicę Przyjaciela czy też w którejś z twarzy ujrzy piękno Umiłowanego.

I jeśli z pomocą Bożą podczas tej podróży natrafi na ślad nie pozostawiającego śladów Przyjaciela, a od niebiańskiego zwiastuna poczuje zapach dawno zaginionego Józefa 16, wówczas wstąpi on prosto do –

DOLINY MIŁOŚCI

i stopi się w żarze miłości. Nad tym Grodem unosi się niebo ekstazy i świeci słońce namiętnej tęsknoty, opromieniające świat. Tu płonie ogień miłości, a płonąc, spopiela żniwo rozsądku.

W tym czasie podróżny nie ma świadomości samego siebie ani niczego poza sobą. Nie zauważa wiedzy ani nieuctwa, zwątpienia ani pewności. Nie rozróżnia jutrzenki przewodnictwa od nocy błędu. Ucieka od nich obu – niewiary i wiary, a śmiertelna trucizna jest mu balsamem. Dlatego też Aţţár17 rzekł:

Niewiernemu – zbłądzenie, wierzącemu – wiara.
Cząstka Twego bólu dla serca `Aţţára.

Wierzchowcem tej doliny jest cierpienie, a jeśli bólu nie ma, ta podróż nigdy nie dobiegnie końca. Na tym etapie kochający nie myśli o niczym innym tylko o Ukochanym i nie szuka schronienia poza Przyjacielem. Każdej chwili ofiarowuje sto istnień na drodze Kochanego, przy każdym kroku rzuca tysiąc głów Przyjacielowi pod stopy.

O, Bracie Mój! Póki nie wkroczysz do Egiptu miłości, nie dotrzesz do Józefa – piękna Przyjaciela; i dopóki, podobnie jak Jakub, nie odrzucisz zewnętrznych oczu – nie przejrzysz wewnętrznym, duchowym wzrokiem; póki nie spłoniesz ogniem miłości – nie stopisz się z upragnionym Ukochanym.

Miłujący niczego się nie lęka a żadna krzywda go nie dotknie. Widzisz go zimnym w ogniu i suchym w Mirza.

Kochającego poznasz po tym, że chłodnym w piekle
stale;

Wiedzącego zaś oznaką, że morskie nie zmoczą go fale.18

Miłość nie akceptuje istnienia i życia nie pragnie. Widzi je w śmierci, chwały zaś szuka w hańbie. Aby zasłużyć na szaleństwo miłości, człowiek musi posiadać moc trzeźwości; wielkiego ducha trzeba, aby wartym być więzów Przyjaciela. Błogosławiona szyja pochwycona w Jego arkan i szczęśliwa głowa, która spadła w pył w imię Jego miłości. Dlatego, o Przyjacielu, porzuć własne ja, byś mógł znaleźć Niezrównanego. Przeleć nad tym przemijającym światem, abyś zadomowił się w niebiańskim gnieździe. Podobny stań się nicości, abyś zapłonął istnieniem i stał się gotowy do drogi miłości.

Miłość nie zniewala duszy żywej
Sokół nie poluje na martwą mysz.19

Miłość co chwila rozpala jakiś świat i obraca w perzynę każdą okolicę, nad którą wzniosła swój proporzec. W jej królestwie byt nie istnieje. W jej imperium mędrzec nie posiada władzy. Tu lewiatan miłości połyka mistrza rozumu i niszczy pana wiedzy. Wychyla siedem Mirza lecz pragnienie jego serca wciąż pozostaje nieugaszone. Pyta więc: (Czy może być więcej?”20 Unika samego siebie i stroni od wszystkiego na świecie.

W niebie i na ziemi obczyzna miłości
Siedemdziesiąt i dwoje szaleństw w niej gości21

[Miłość] zakuła w kajdany tysiące ofiar, tysiące mędrców zraniła swą strzałą. Wiedz, że wszystka purpura na świecie z jej się bierze gniewu, a każda bladość twarzy pochodzi od jej trucizny. Poza śmiercią nie przynosi żadnego lekarstwa i nie stawia kroków nigdzie, jak tylko w dolinie cieni. A jednak na ustach miłującego jad jej słodszy jest od miodu, a w oczach poszukującego unicestwienie przez miłość milsze jest aniżeli miriady istnień.

Przy ogniu miłości muszą zatem spłonąć zasłony własnego szatańskiego ja, by dusza mogła być wysubtelniona i oczyszczona dla pojęcia rangi Pana Światów.

Roznieć ogień miłości i wypal wszystko istnienie,

Wtedy zrób jeden krok, a wstąpisz na drogę miłujących.22

Najpierw rozniecisz ogień, wypalisz wszystko istnienie, a potem postawisz stopę w prawdziwej kochanków krainie

I jeśli miłujący wzmocniony przez Stwórcę umknie ze szponów orła miłości, wkroczy wówczas do –

DOLINY POZNANIA

i od zwątpienia przejdzie do pewności, i odwróci się od mroków złudzenia ku przewodniemu światłu bojaźni Bożej. Otworzą się jego wewnętrzne oczy i pochłoną go poufne rozmowy z Umiłowanym; rozchyli wrota prawdy i nabożności, zawrze natomiast drzwi próżnych iluzji. Na tym etapie miłe mu są wyroki Boże i wojnę postrzega jako pokój, w śmierci zaś odkrywa sens życia wiecznego. Oczami ciała i duszy dostrzega w stworzonym świecie i w duszach ludzkich tajemnice zmartwychwstania oraz czystym sercem pojmuje Boską mądrość w niekończących się Objawieniach Bożych. W oceanie widzi kroplę, w kropli zaś zauważa tajnie Mirza.

Rozszczep serce atomu i patrz;
A oto wewnątrz znajdziesz słońce.23

Wędrowiec tej Doliny postrzega w dziełach Prawdziwego wyłącznie czystą opatrzność i co chwila powtarza: (Nie widzisz w stworzeniu Miłosiernego żadnej wady. Zwróć więc swoje spojrzenie: czy zobaczysz jakąkolwiek skazę?”24 W ucisku uświadcza sprawiedliwość, w sprawiedliwości zaś – łaskę. W niewiedzy znajduje wiele ukrytej wiedzy, a w wiedzy objawia mu się niezliczona mnogość mądrości. Kruszy więzienie ciała i namiętności, i upodobuje sobie towarzystwo mieszkańców wieczystego królestwa. Wspina się po szczeblach duchowej prawdy i spieszy do nieba wewnętrznych wartości. Żegluje w arce (Niebawem pokażemy im nasze znaki na horyzontach i w nich samych,”25 i przemierza Mirza słów (aż w końcu stanie się dla nich jasne, że to [ta Księga] jest prawda”26. Skoro spotyka go bezprawie, cierpliwie czeka, a jeżeli doświadcza czyjegoś gniewu – okazuje miłość.

Powiadają, że pewien kochanek długie lata wzdychał za ukochaną i spalał się w ogniu rozłąki. Opanowany przez miłość nie miał w sercu cierpliwości, a dusza ciążyła jego ciału. Życie bez ukochanej było mu niczym urągowisko i tak z czasem się wypalał. Ileż to dni nie zaznał spokoju z tęsknoty za nią, ileż nocy cierpienie nie dawało mu spać. Jego osłabłe ciało stało się jednym westchnieniem, a od zbolałego serca był niczym jęk. Po tysiąckroć oddawał życie za jeden łyk z czary jej bliskości, na nic jednak mu się to zdało. Doktorzy nie znali dla niego kuracji, przyjaciele zaś unikali jego towarzystwa. O tak, dla chorego z miłości lekarze nie mają lekarstwa, chyba że przyniosą mu ulgę względy ukochanej.

W końcu drzewo jego tęsknoty wydało owoc rozpaczy, a ogień nadziei wygasł zupełnie. Wtedy którejś nocy znękany życiem wyszedł z domu i ruszył w stronę bazaru. Niespodziewanie nocny stróż podążył jego śladem. Puścił się więc biegiem, a stróż za nim. Zgromadziło się wielu [stróżów] i wspólnie z każdej strony zagrodzili nieszczęsnemu drogę. Biedak z sercem pełnym rozpaczy biegał tam i z powrotem aż jęknął do siebie: (Ten stróż to niechybnie `Izrá'íl, mój anioł śmierci, że z takim pędem mnie goni; albo to jaki okrutnik, co chce mnie skrzywdzić.( Ale tego ugodzonego strzałą miłości nogi niosły dalej, a serce pełne miał skargi. Aż w końcu dotarł do ogrodowego muru i wspiął się nań z ogromnym wysiłkiem, gdyż mur okazał się bardzo wysoki. Jednak nie zważając na własne życie skoczył w dół do ogrodu.

Patrzy, a oto jego umiłowana z kagankiem w ręku szuka pierścienia, który jej się był zapodział. Gdy ten bez reszty zakochany młodzieniec ujrzał swą urzekającą ukochaną, westchnął i wzniósłszy ręce w modlitwie zawołał: (O Boże! Błogosław temu stróżowi, obdarz go bogactwem i daj mu długie życie. Wszak to był [Archanioł] Gabriel prowadzący mnie słabego albo też Izráíl przynoszący życie mnie nędznemu!”

Zaiste, słowa jego były prawdziwe. Ujrzał bowiem, ile tajemnej sprawiedliwości tkwiło w pozornej tyranii stróża i ile łaskawości kryło się za zasłoną. Przez gniew swój bowiem strażnik powiódł człowieka spragnionego na pustyni miłości do Mirza umiłowanej i ciemnicę rozłąki rozjaśnił mu światłem złączenia. Odległemu utorował drogę do ogrodu bliskości – chorego doprowadził do lekarki serca.

Zatem, jeśliby ten kochanek widział przyszłość, od samego początku błogosławiłby stróża i modlił się za niego, i postrzegałby to bezprawie jako sprawiedliwość. Skoro jednak koniec nie był mu znany, jęczał początkowo i użalał się nad sobą. Za to wędrujący po Ogrodzie Poznania w początku widzą koniec – pokój dostrzegają w wojnie, a w gniewie – życzliwość.

Taki oto jest stan podróżujących po tej Dolinie zaś mie szkańcy wyższych od niej Dolin, początek i koniec widzą jako jedno. A raczej nie widzą ani początku, ani końca, nie uświadczają ani tego, co (pierwszym” ani tego, co (ostatnim”27. Natomiast mieszkańcy nieśmiertelnego miasta przebywający w krainie zielonych ogrodów, nie widzą nawet (ani pierwszego ani ostatniego”. Uciekają przed wszystkim, co pierwsze i odtrącają wszystko, co ostatnie. Przemierzyli oni bowiem światy nazw, a przez światy przymiotów przemknęli lotem błyskawicy, tak jak powiedziane jest: (Doskonała jedność wyklucza wszelkie przymioty”28. I uczynili sobie siedzibę w cieniu Istoty.

Odnośnie tego właśnie stanu hodża`Abdu'lláh29– niech Bóg Najwyższy uświęci jego umiłowaną duszę – trafnie zauważył i wymownymi słowy wytłumaczył sens wersetu (Prowadź nas drogą prostą(…)”30 a mianowicie: (Wskaż nam prostą drogę, czyli zaszczyć nas miłością Twej Istoty, abyśmy wolni od skupiania się na sobie samych i wszystkim poza Tobą mogli się stać w pełni Twoimi, byśmy nie znali nic prócz Ciebie, nie widzieli nic prócz Ciebie i nie myśleli o niczym innym poza Tobą”.

Lecz owi wzbijają się nawet ponad ten poziom, zgodnie z tym, co jest powiedziane:

(Miłość to zasłona między miłującym a umiłowaną osobą

A więcej nic ponad to nie wolno mi rzec”31

W tym momencie zaświtał poranek poznania, a pogasły lampy podróżowania i wędrówki.32

Przed Mojżeszem, pełnym blasku i siły,
Było to zakryte.
Nawet więc nie próbuj latać
Ty, co nie masz skrzydeł33

Jeśli masz bliski kontakt z Bogiem i jesteś człowiekiem modlitwy, wzleć na skrzydłach pomocy Świętych Dusz, abyś ujrzał tajemnice Przyjaciela i dotarł do świateł Umiłowanego. (Zaprawdę, pochodzimy od Boga i do Niego powrócimy!”34

Podróżnik po przejściu Doliny Poznania, która jest ostatnim poziomem ograniczenia, dociera do –

DOLINY JEDNOŚCI

pije z czary Absolutu, i patrzy na Objawienia Jedyności. Na tym stopniu przenika zasłonę mnogości, ulatuje ze świata ciała i wznosi się do nieba pojedynczości. Słyszy uchem Boga, okiem Boga ogląda tajemnice Boskiego tworzenia. Wstępuje do świątyni Przyjaciela i jako zaufany dzieli królewski namiot Umiłowanego. Wyciąga dłoń prawdy z zanadrza Absolutu i objawia tajemnice mocy. Nie widzi w sobie samym ani imienia, ani sławy, ani stanowiska, lecz własną chwałę znajduje w sławieniu Prawdziwego. Imię Boga spostrzega we własnym imieniu. Dla niego (Wszystkie pieśni pochodzą od Króla”35 i każda melodia płynie od Niego. Zasiada na tronie (Powiedz: Wszystko pochodzi od Boga”36 i wypoczywa na kobiercu (Nie ma mocy ani potęgi, jak tylko u Boga”.37 Na wszystkie rzeczy patrzy okiem jedności i widzi jak promienny blask Boskiego słońca, bijący z Miejsca Świtania Istoty, pada jednako na wszystko, co stworzone, a światła pojedynczości obijają się w całym stworzeniu.

Oczywistym było dla Twej czcigodnej osoby, że wszystka różnorodność, którą podróżny w trakcie kolejnych etapów swej podróży postrzega w królestwach istnienia, bierze się z jego własnego widzenia. Przytoczymy tu przykład, aby stało się to całkiem jasne. Weźmy widoczne słońce. Jakkolwiek świeci ono tym samym blaskiem na wszystkie rzeczy i z nakazu Króla Objawienia obdarza światłem całe stworzenie, jednak w każdym miejscu objawia się i darzy swą obfitością według możliwości tegoż miejsca. W zwierciadle na przykład, odbija swoją tarczę oraz kształt, a to dzięki czułości samego zwierciadła; w krysztale wznieca ogień, w pozostałych zaś rzeczach objawia się tylko efekt jego promieniowania, a nie sama tarcza. Jak jednak zauważyłeś, w ten sposób na rozkaz Stwórcy ukazuje ono każdą rzecz wedle jej podatności.

Podobnie w każdym przedmiocie barwy stają się widoczne zależnie od jego natury. Na przykład w żółtym kloszu promienie świecą na żółto, w białym są białe, a w czerwonym ukazują się promienie koloru czerwonego. Różnice zatem biorą się z przedmiotu, nie z jaśniejącego światła. Jeżeli zaś jakieś miejsce jest odeń odcięte, choćby ścianą czy sufitem, będzie ono zupełnie pozbawione wspaniałości światła i słońce go nie oświetli.

I tak niektóre ułomne dusze ograniczyły obszary poznania murem własnego ja i namiętności oraz zasnuły je niewiedzą i ślepotą, pozostając zasłonięte od światła mistycznego słońca i tajemnic Wiekuistego Umiłowanego. Zbłądziły one daleko od klejnotu mądrości jasnej Wiary Pana Posłańców, wykluczając się z przybytku Wszechpięknego i odsuwając się od Ka`by chwały. Oto ile są warci ludzie naszych czasów!

Jeśli słowik38 wzbije się z gliny własnego ja, spocznie w różanej altanie serca i nucąc arabskie melodie, słodkie perskie kantyleny opowie tajemnice Boga – z których jedno słowo pobudza ciała umarłych do odrodzonego, nowego życia i obdarza gnijące kości tej egzystencji świętym duchem – ujrzysz, jak dopaść go chce tysiąc szponów zawiści i dziobów gniewu, jak z całą zapalczywością chcą Go zgładzić.

O tak, dla żuka gnojnika słodki zapach wydaje się nieświeży, a zakatarzonemu żaden pożytek z przyjemnych perfum. Dlatego też powiedziane jest jako wskazówka dla niewiedzących:

Z głowy i nosa katar wszelki goń,
Byś wchłaniał Boga subtelną woń.39

, Krótko mówiąc, wyjaśniłem już, dokładnie różnice między przedmiotami. A zatem, gdy podróżny skupia wzrok na rzeczy – czyli, gdy widzi tylko te różnobarwne klosze – wówczas postrzega kolor żółty, czerwony i biały. Z tej przyczyny niezgoda zapanowała między stworzeniami, a ograniczone dusze spowiły świat mroczną mgłą. Niektórzy jednak patrzą na blask światła, a są i tacy, co pili wino jedności, i ci nie widzą już nic poza słońcem.

Ponieważ podróżni poruszają się po tych trzech różnych poziomach, wytworzyły się między nimi różnice, pod wyglądem zrozumienia i języka, dlatego też nieustannie na ziemi pojawiają się oznaki konfliktu. Niektórzy bowiem zamieszkują równinę jedności i opowiadają o owym świecie, inni trwają w sferach ograniczoności czy też na poziomie własnego ja, podczas gdy jeszcze inni są kompletnie zasłonięci. Stąd w każdym okresie ludzie niewiedzący, nie mając udziału w blasku Bożego Piękna, wysuwają pewne twierdzenia i w każdym wieku i epoce zsyłają na mieszkańców Mirza jedności to, na co sami zasługują. (Jeśliby Bóg karał ludzi z powodu ich złych uczynków, nie pozostawiłby na ziemi żadnego stworzenia! Lecz On daje im zwłokę do oznaczonego czasu (…)”.40

O, Bracie Mój! Czyste serce podobne jest do lustra. Wypoleruj je miłością i wyrzeczeniem się wszystkiego oprócz Boga, aby zajaśniało w nim prawdziwe słońce i zaświtała jutrzenka wieczności. Wówczas pojmiesz wyraźnie znaczenie słów: (Nie pomieści Mnie ani ziemia Moja ani niebo Moje, lecz serce Mego wiernego sługi Mnie pomieści.”41 I weźmiesz życie w swoje ręce i przepełniony bezbrzeżną tęsknotą złożysz je przed nowym Umiłowanym.

Kiedy tylko blask Króla Jedności spocznie na tronie serca i duszy, Jego jasność ukaże się we wszystkich kończynach i członkach. Wówczas zza zasłony ciemności zabłyśnie tajemnica znanej tradycji: (Sługa dąży do Mnie w modlitwie, aż mu odpowiem; a gdy odpowiem, staję się uchem, którym on słyszy (...)”. Bowiem Gospodarz pojawił się we własnym domu i zajaśniały w nim wszystkie kolumny, promieniejąc Jego światłością. Działanie zaś i wpływ światła pochodzą od Światłodawcy, zatem wszystko porusza się poprzez Niego i powstaje dzięki Jego woli. Oto krynica, z której piją bliscy, tak jak powiedziano: (Źródło, z którego pić będą owi blisko [Boga] dopuszczeni.”42

Wszelako niechaj nikt w tych słowach nie dopatruje się antropomorfizmu ani zstąpienia światów Boga na poziomy stworzenia, nie powinny też one sugerować Twej czcigodnej osobie podobnych założeń. Bowiem Bóg w swej Istocie uświęcony jest ponad wstępowanie i zstępowanie, ponad wchodzenie i wychodzenie. Wiekuiście był On wolny od cech istot ludzkich i zawsze takim pozostanie. Żaden człowiek Go nie poznał ani żadna dusza nie znalazła drogi do Jego Bytu. Wszyscy mistyczni mędrcy zbłądzili w dolinie wiedzy o Nim; a każdy święty pogubił się podczas próby zrozumienia Jego Istoty. On uświęcony jest ponad pojmowanie mędrca, wywyższony ponad wiedzę wiedzącego! Droga jest zagrodzona, a poszukiwanie jej to bezbożność. (Dowodem Jego są Jego znaki, Jego istnienie jest Jego świadectwem.”43

Odnośnie tego miłujący oblicze Ukochanego powiedzieli: (O Ty, którego sama Istota wskazuje drogę do Jego Istoty i który uświęcony jesteś ponad wszelkie podobieństwo do Jego stworzeń.”44 Jakżesz zupełna nicość może galopować na swym rumaku po polu praistnienia, jak przemijający cień może dotrzeć do wiecznotrwałego słońca? Przyjaciel45 powiedział: (Gdyby nie Ty, nie znalibyśmy Ciebie”, i Umiłowany46 rzekł: (ani nie dostąpili Twej obecności”.

Tak, uwagi poczynione na temat stopni wiedzy odnoszą się do wiedzy Objawicieli Słońca Rzeczywistości, które rzuca swe światło na Zwierciadła. Blask tego światła jest w sercach, jednak jest zakryty zasłoną zmysłów i ziemskimi ograniczeniami niczym świeca w żelaznej lampie, której światło zajaśnieje dopiero, gdy zdejmiemy klosz.

Podobnie, gdy zerwiesz z serca zawoje ułudy, ukaże się światło jedności.

Zatem jest jasne, że nie ma wejścia ani wyjścia dla promieni, a tym bardziej dla Istoty Bytu i dla upragnionej Tajemnicy. O Bracie Mój, przemierzaj te poziomy w duchu poszukiwania, a nie ślepego naśladownictwa. Prawdziwego podróżnego nie zatrzymają bicze słów ani drogi nie zagrodzą mu napomknienia o ostrożności.

Jaki parawan rozłączy kochanka od umiłowanej,
Wszak i mur Aleksandra nie może ich rozdzielić!47

Wiele jest sekretów i obcych ludzi niezliczona ilość. Tomy nie obejmą tajemnicy Ukochanego, a i te tablice jej nie wyczerpią, choćby była nie więcej niż jednym słowem, jednym znakiem. (Wiedza jest jednym punktem, lecz nierozumni ją pomnożyli.”48

Na tej podstawie zastanów się nad różnicami między światami. Choć światy Boskie są bezkresne, niektórzy wyodrębniają cztery ich poziomy: świat czasu (zamán), posiadający tak początek jak i koniec; świat trwania (dahr), który posiada początek, lecz koniec jego nie jest ujawniony; świat ciągłości (sarmad), o niewidocznym początku, lecz wiadomym końcu oraz świat wieczności (azal), którego ani początek, ani koniec nie są zanane. Istnieje wprawdzie wiele rozbieżnych opinii w tej kwestii, jednak szczegółowe ich wyliczanie byłoby nużące. I tak niektórzy orzekli, że świat ciągłości nie ma ani początku, ani końca, a świat wieczności zwą niepoznawalnym, nieprzeniknionym empireum. Inni nazywają te światy Boskim dworem, (láhút), Niebem Empirejskim, (jabarút49), królestwem aniołów, (malakút), oraz światem doczesnym (násút).

Na drodze miłości zaś wymienia się cztery podróże: od stworzenia do Prawdziwego, od Prawdziwego do stworzenia, od stworzenia do stworzenia i od Prawdziwego do Prawdziwego.

Jest jeszcze wiele wypowiedzi dawnych mistyków i uczonych, o których tu nie wspomniałem, jestem bowiem niechętny mnogim cytatom z przeszłości. Wszak powtarzanie cudzych słów dowodzi nabytej wiedzy, a nie Bożej łaski. Wymienione ustępy przytoczyliśmy nawet przez wzgląd na ludzkie oczekiwania oraz wedle zwyczaju przyjaciół50. Ponadto sprawy te wykraczają poza zakres niniejszego listu. Nasza niechęć do cytowania ich słów nie z pychy wynika; przejawem jest raczej mądrości i wyrazem łaski.

Nawet jeśli Khiđr51 rozbił statek na Mirza,
W stracie tej kryje się tysiąc słuszności.52

Zresztą Sługa ten uważa, że jest tak nikły, jakby Go w ogóle nie było już wobec choćby jednego z umiłowanych Boga, a cóż dopiero w obecności Jego świętych. Chwała niech będzie Panu Memu, Najwyższemu! Poza tym, naszym celem jest omówienie etapów wędrówki podróżnika, nie zaś przedstawienie wypowiedzi mistyków.

Wprawdzie zilustrowałem już zwięźle kwestię początku i końca świata względnego, świata przymiotów, jednak podam drugi przykład, by pełny sens stał się całkiem jasny. Rozważ łaskawie samego siebie; w stosunku do swojego syna jesteś pierwszym, a wobec ojca – ostatnim. Swoim zewnętrznym wyglądem świadczysz o ukazaniu się mocy królestwach Boskiego tworzenia, a swą wewnętrzną istotą ujawniasz ukryte tajemnice, które są Bożym depozytem zawierzonym Tobie. Zatem w sensie, o jakim tutaj mowa, bycie pierwszym i ostatnim, zewnętrznym i wewnętrznym jest prawdziwe w stosunku do Ciebie, abyś poprzez te cztery nadane Ci kategorie zrozumiał cztery poziomy Boskie, i by słowik Twojego serca śpiewał na wszystkich gałęziach różanego krzewu istnienia, czy to widocznych, czy też ukrytych: (On jest Pierwszym i Ostatnim, On jest Jawnym i Ukrytym (…).”53

Powyższe stwierdzenia wypowiadane są w sferze tego, co relatywne ze względu na ograniczenia człowieka. Natomiast osoby, które jednym krokiem przemierzyły świat relatywności i ograniczenia, zamieszkały na pięknej płaszczyźnie Absolutu i rozbiły namioty w światach autorytetu i nakazu – wypaliły wszystkie te względności jedną iskrą, a te słowa wymazały jedną kroplą rosy. Pływają one w Mirza ducha i szybują po świętych przestworzach światła. Czyż zatem na takim poziomie istnieją słowa, by (pierwszy” i (ostatni” bądź inne wyrazy mogły być dostrzeżone czy wypowiedziane? W tej sferze pierwsze jest prawdziwie ostatnim, a ostatnie niczym innym tylko pierwszym.

W duszy twej rozpal ogień miłości
A myśli i słowa wypal w całości.54

O Przyjacielu Mój, popatrz na samego siebie. Gdybyś nie został ojcem i nie ujrzał swojego syna, i tych słów byś przecież nie usłyszał. Teraz wszystko to zapomnij, abyś mógł pobierać nauki od Mistrza Miłości w szkole jedności; byś powrócił do Boga; byś porzucił wewnętrzną krainę 55ułudy na rzecz swojego prawdziwego poziomu i abyś zamieszkał w cieniu drzewa wiedzy.

Drogi Mój! Zuboż swoją duszę, abyś dostąpił wzniosłego dworu bogactw. Upokórz swe ciało, abyś pił ze strumienia chwały i w pełni pojął wiersze, co do których miałeś pytania.

Wyjaśniłem zatem, że poziomy te zależą od zdolności widzenia podróżnego. W każdym mieście ujrzy on świat, w każdej dolinie dotrze do źródła, na każdej łące usłyszy śpiew. Jednak Sokół mistycznego nieba ma w swym sercu niejedną cudowną pieśń ducha i Ptak perski przechowuje w swej duszy słodkie melodie arabskie; lecz są one ukryte i ukryte pozostaną.

Jeśli przemówię, wiele to złamie umysłów,
A gdy napiszę, wiele połamie się piór5657

Pokój temu, kto zakończy tę wzniosłą wędrówkę i kto podąża za Prawdziwym, kierując się światłami przewodnictwa.

Przebywszy wyżyny tej najwznioślejszej podróży, wędrowiec wstępuje do –

DOLINY ZASPOKOJENIA

W tej Dolinie czuje powiewy Boskiego zaspokojenia, wiejące ze sfer ducha. Spala zasłonę potrzeb, zewnętrznym i wewnętrznym wzrokiem postrzega we wszystkich rzeczach jak i poza nimi dzień, w którym (Bóg nagrodzi każdego obficie”58. Ze smutku przechodzi do wesołości, niepokój zamienia mu się w radość. Żal jego i płacz ustępują miejsca upojeniu i zachwytowi.

Choć zewnętrznie podróżni tej Doliny wydają się bytować w prochu, wewnętrznie jednak zasiadają na wyżynach mistycznych treści, nieskończona obfitość duchowych wartości jest ich pokarmem, a delikatne wina ducha – napojem.

Język nie sprosta opisowi tych trzech Dolin, a mowy nie staje. Pióro nie waży się wejść na ten teren, a atrament zostawia jeno czarną plamę. W tych sferach słowik serca ma inne pieśni i odrębne tajemnice, od których płonie serce i w duszy gra. Jednakże sekret duchowego znaczenia winno się tylko szeptać z serca do serca, powierzać wyłącznie z piersi do piersi.

Rozkosze mistycznych mędrców tylko serce wyszepcze sercu;

Nie wypowie ich posłaniec ani pismo nie przeniesie.59

Słabość czyni mnie milczącym w wielu sprawach,

Bowiem me słowa im nie sprostają i moja mowa jest bezsilna.60

O Przyjacielu, dopóki nie wejdziesz do gaju tych tajemnic, dopóty nie umoczysz ust w nieśmiertelnym winie tej Doliny. A jeśliś już raz go skosztował, odwrócisz wzrok od wszystkiego innego i pić będziesz wino zaspokojenia; odetniesz się od wszystkich pozostałych rzeczy, a zwiążesz się z Nim. Zostawisz swoje życie na Jego ścieżce, porzucisz duszę. Wszelako nie ma nikogo innego w tej okolicy, o kim musiałbyś zapominać: (Był Bóg i nie było nic poza Nim.”61 Na tym poziomie bowiem wędrowiec widzi piękno Przyjaciela w każdej rzeczy. Nawet w ogniu dostrzega twarz Umiłowanego. W złudzeniu rozróżnia tajemnicę rzeczywistości, a po przymiotach odczytuje zagadkę Istoty. Ponieważ swoim wzdychaniem spalił zasłony i jednym spojrzeniem rozwinął całuny, przenikliwym wzrokiem przypatruje się nowemu stworzeniu i czystym sercem pojmuje najdrobniejsze prawdy. Wystarczająco poświadcza to werset: ((…)W tym dniu uczyniliśmy twe spojrzenie przenikliwym.”62

Po podróży przez poziomy czystego zaspokojenia, wędrowiec dociera do –

DOLINY ZADZIWIENIA

i rzucony jest w oceany wspaniałości, a zdumienie jego rośnie z każdą chwilą. Raz w bogactwie dostrzega istotę nędzy, zaś szczyt wolności widzi jako czystą bezsiłę, to znów jest urzeczony urodą Najchwalebniejszego, albo też czuje się wyczerpany własnym życiem. Ileż mistycznych drzew wyrwała z korzeniami ta wichura zadziwienia, ile dusz wycieńczyła. Wędrówka po tej Dolinie bowiem głęboko wstrząsa podróżnym, chociaż w oczach tego, który doszedł do końca, takie dziwy są cenne i miłe. Co chwila spostrzega on cudowny świat i nowe stworzenie, jedno zadziwienie następuje po drugim i czuje nabożną cześć do dzieł Pana Jedności.

Zaprawdę, o Bracie, jeśli zastanowimy się nad każdą ze stworzonych rzeczy, uświadomimy sobie niezliczoną ilość doskonałych mądrości i nauczymy się miriady nowych i cudownych prawd. Jednym ze stworzonych zjawisk jest sen. Zwróć uwagę, ile sekretów się w nim zawiera, jakaż to skarbnica mądrości i ile światów się w nim kryje. Zauważ, że kiedy śpisz sobie w domu a drzwi jego są zamknięte, stwierdzasz nagle, że znalazłeś się w jakimś odległym mieście. Wchodzisz do niego nie poruszając nogami ani nie wysilając ciała. Widzisz bez męczenia oczu, słyszysz nie potrzebując uszu i mówisz nie posługując się językiem. I może się zdarzyć, że po dziesięciu latach staniesz się w zewnętrznym świecie świadkiem zajść, o których śniłeś tej nocy.

Otóż we śnie kryje się wiele mądrości zasługujących na rozważenie, a ich prawdziwą istotę zrozumieją tylko mieszkańcy tej Doliny. Po pierwsze, co to za świat, w którym bez oczu, uszu, dłoni, języka człowiek posługuje się nimi wszystkimi? Po drugie, jak to jest, że dziś w świecie zewnętrznym oglądasz to, czego widzenie miałeś przed dziesięcioma laty w krainie snu? Rozważ więc różnicę między tymi dwoma światami oraz tajemnice w nich zawarte, abyś dotarł do Boskich potwierdzeń i niebiańskich odkryć i wkroczył w sfery świętości.

Bóg, Wywyższony, złożył w człowieku te znaki, aby filozofowie nie mogli negować tajemnic życia po śmierci ani pomniejszać tego, co jest im obiecane. Albowiem niektórzy chwytają się rozumu i przeczą wszystkiemu, czego rozum nie ogarnia, a przecież słabe umysły przenigdy nie pojmą spraw, o których opowiedzieliśmy. Pojmie je wyłącznie Najwyższa, Boska Inteligencja:

Jak skromny umysł ogarnąć może Qur’án,
Bądź pająk upolować feniksa w swoją pajęczynę ?63

W Dolinie Zadziwienia można doświadczyć wszystkich tych stanów, a podróżny w każdej chwili pragnie więcej i nie jest zmęczony. Ustalając stopnie kontemplacji oraz wyrażając zadziwienie Pan Pierwszego i Ostatniego powiedział tak: (O Panie, zwiększ Moje zdumienie Tobą!”.

Podobnie zastanów się nad doskonałością stworzenia człowieka i nad tym, że te wszystkie poziomy i stany są w nim złożone i ukryte.

Czy uważasz siebie za nikłą formę,
Gdy w tobie złożony jest cały wszechświat ?64

Potrzeba nam zatem dołożyć starań, by unicestwić naturę65 zwierzęcą, aż ukaże się treść człowieczeństwa.

Również i Luqmán, który pił ze źródła mądrości i kosztował wód miłosierdzia, pragnąc dowieść swojemu synowi Nathanowi istnienie zmartwychwstania i śmierci, posłużył się snem jako dowodem i przykładem. Przytaczamy tę historię w tym miejscu, aby dzięki temu śmiertelnemu66 Słudze trwała pamięć o owym młodym adepcie szkoły Boskiej Jedności, o onym starym mistrzu sztuki nauczania i Absolutu. Rzekł on: (Synu, jeżeli jesteś w stanie nie spać, to zdolny jesteś nie umrzeć. A jeśli nie potrafisz obudzić się ze snu, to po śmierci nie będziesz w stanie zmartwychwstać”.

O Przyjacielu, serce jest siedzibą wiecznych tajemnic, nie czyń go siedliskiem ulotnych wydumań. Nie trwoń skarbu swego drogocennego życia na zajmowanie się tym szybko przemijającym światem. Pochodzisz ze świata świętości – nie przywiązuj się do ziemi; mieszkańcem jesteś dworu bliskości – nie upodobuj sobie ojczyzny z prochu.

Właściwie nie ma końca opisowi tych etapów, lecz z powodu krzywd wyrządzonych przez mieszkańców ziemi, Sługa ten nie jest w nastroju, ażeby pisać dalej:

Opowieść niepełna pozostaje i niedokończona

Lecz mnie serca do niej brak, błagam zatem, wybacz mi67

Pióro jęczy, atrament roni łzy, a rzeka68 serca wzbiera falami krwi. (Nie dosięgnie nas nic innego, jak tylko to, co przeznaczył nam Bóg.”69 Pokój temu, kto podąża Słuszną Drogą!

Po zdobyciu wysokich szczytów zadziwienia, podróżny dochodzi do –

DOLINY PRAWDZIWEGO UBÓSTWA
I CAŁKOWITEGO UNICESTWIENIA

Etap ten jest śmiercią własnego ja i życiem w Bogu, stanem ubóstwa jeżeli chodzi o samego siebie, a bogactwa w Upragnionego. Wspominane tu ubóstwo oznacza bycie biednym w rzeczy świata stworzonego a bogatym w to, co jest w świecie Boga. Kiedy bowiem szczery miłośnik i oddany przyjaciel osiągnie obecność Umiłowanego, promienna piękność Ukochanego w połączeniu z żarem serca kochającej osoby wznieci płomień i spali wszystkie zasłony i całuny. Zaiste, ogień pochłonie wszystko, co on posiada, od serca aż po samą skórę i nie pozostanie nic, oprócz Przyjaciela.

Gdy objawiły się przymioty Pradawnego,
Mojżesz spalił cechy ziemskiego bytu.70

Ten, który osiągnął ten etap, jest uświęcony ponad to, co doczesne. Dlatego gdy u tych, którzy dotarli do Mirza Jego obecności, nie znajduje się żadnej z ograniczonych rzeczy tego nietrwałego świata, bez względu na to, czy byłyby to dobra zewnętrzne, czy też osobiste przemyślenia nie jest to istotne, albowiem, cokolwiek stworzenia posiadają, podlega ich własnym ograniczeniom, natomiast wszystko, co posiada Prawdziwy, jest ponad to71. Trzeba dogłębnie rozważyć tę wypowiedź, by jej znaczenie stało się jasne: (Zaprawdę, ludzie sprawiedliwi będą pili z pucharu, zmieszanego przy źródle z kamforą”72. Jeżeli pojmie się sens słowa (kamfora”, prawdziwa intencja stanie się oczywista. Stan ten to owo ubóstwo, o którym jest powiedziane: (Ubóstwo jest Moją chwałą”73.

W wewnętrznym i zewnętrznym ubóstwie jest wiele stadiów i mnogość znaczeń, lecz nie uznałem za stosowne tutaj o nich wspominać. Zatem odkładam to na później, wedle tego, co chce Bóg i co przypieczętuje los.

Na tym poziomie giną w podróżnym ślady wszystkich rzeczy (Kullu Shay’), a na horyzoncie wieczności wyłania się z mroku Boskie Oblicze i nabiera jasności znaczenie wersetu: (Wszystko, co jest na ziemi przeminie z wyjątkiem oblicza twego Pana, (…)”74.

O Przyjacielu Mój, wsłuchuj się duszą i sercem w pieśni ducha i strzeż ich niczym oka w głowie. Niebiańskie mądrości nie zawsze będą spływały na glebę ludzkich serc niby ulewa z wiosennych obłoków. I chociaż łaska Szczodrobliwego nie wygasa nigdy i nigdy nie ustaje, jednak każda epoka i wiek każdy mają przeznaczoną porcję i odłożony dla siebie dar, i to według określonej miary. (I nie ma żadnej rzeczy, której nie posiadalibyśmy pełne skarbce; My zsyłamy ją tylko według wiadomej miary.”75 Obłok miłosierdzia Ukochanego zsyła deszcz tylko na ogród ducha i darzy tą szczodrością, wyłącznie wiosną. Pozostałe pory roku nie mają udziału w tej największej z łask, jałowym zaś ziemiom nie przypada nawet cząstka tych względów.

O Bracie! Nie każde Mirza jest perłonośne, nie każda gałąź zakwitnie i nie na każdej zaśpiewa słowik. A zatem, póki słowik mistycznego raju nie uleci z powrotem do ogrodu Boga, a promienie niebiańskiej jutrzenki nie wrócą do Słońca Prawdy, dołóż starań, aby udało Ci się uchwycić z tej garstki prochu przemijającego świata woń nieśmiertelnego ogrodu, abyś żył wiecznie w cieniu mieszkańców tego miasta. A kiedy już osiągniesz ów najwyższy poziom i dotrzesz do tej najwspanialszej krainy, będziesz oglądał Umiłowanego i zapomnisz o wszystkim innym.

Bez zasłony, przez bramy błyszczy i przez ściany O ludzie, którzyście widzący – Umiłowany76

Porzuciłeś teraz kroplę życia, a przybyłeś do Mirza Dawcy Życia. Oto cel, którego zapragnąłeś i z wolą Bożą go osiągniesz.

W tym mieście nawet zasłony światła zostają rozdarte i znikają. (Piękno Jego nie ma żadnej zasłony prócz światła, twarz Jego żadnego welonu prócz objawienia”77. Jakież to dziwne, że podczas gdy Umiłowany widoczny jest niczym słońce, nieuważni poszukują świecidełek i denarów. Zaprawdę, zakryła Go intensywność Jego objawienia, zasłoniła Go pełnia Jego blasku.

Promieniał jasnością, promieniał jak słońce
lecz cóż, do miast przybył, gdzie
dusze – niewidzące78

W Dolinie tej podróżny pozostawia za sobą etapy (jedności bytu i objawienia”79 i dochodzi do jedności, która uświęcona jest ponad oba te poziomy. Tylko ekstaza objąć może ten temat, nie zaś mowy czy spory, a ktokolwiek znalazł się na tym stadium podróży lub kogo musnął wietrzyk z tego ogrodu, wie o czym mówimy.

Podczas wszystkich tych podróży wędrowiec nie może odstąpić ani o włos od (prawa”, gdyż to jest zaiste tajemnica (drogi” i owoc drzewa (prawdy”, i na każdym z tych etapów winien on trzymać się szaty posłuszeństwa przykazaniom i ściskać mocno sznur wystrzegania się wszelkich zakazanych rzeczy, aby dostąpić pokrzepienia z czary prawa i natchnienia z tajemnic Prawdy80.

Jeśli któreś z wypowiedzi tego Sługi nie są oczywiste bądź wywołają [Twoje] zaniepokojenie, musisz spytać raz jeszcze, aby nie ostał się cień wątpliwości, a znaczenie objawiło się jasne niby Oblicze Umiłowanego z (Chwalebnego Miejsca ”81.

Choć podróże te nie mają widocznego końca w świecie czasu, jednak samotny82 wędrowiec – jeśli spłynie na niego niepostrzegalne potwierdzenie a Opiekun Sprawy mu pomoże – przemierzy te siedem poziomów w siedmiu krokach, ba, w siedmiu oddechach, więcej nawet – na jednym oddechu, jeśli taka będzie chęć i wola Boga. To odnosi się do słów (Swoją łaskę da tym ze swoich sług, którym zechce.”83

Ci, którzy szybują po niebie pojedynczości i docierają do Mirza Absolutu, uważają to miasto –będące poziomem życia w Bogu – za najwyższy stan mistycznych mędrców i najodleglejszą ojczyznę miłujących. Jednak dla Tego Przemijającego z mistycznego oceanu, ten stopień jest pierwszą bramą do twierdzy serca, to znaczy – początkiem wejścia człowieka do grodu serca. Serce zaś jest obdarzone czterema stopniami, o których powiedziałbym więcej, jeślibym znalazł pokrewną duszę.

Gdy pióro dotarło do opisu tego stanu,
Kartka się przedarła, a ono pękło samo.84
Salám!85

O Mój Przyjacielu! Wiele psów gończych tropi tę gazelę z pustyni Jedności i wiele szponów czyha na tego słowika86 z wiecznego ogrodu. Wrogie kruki czatują na to ptaszę niebiosów Boga, a myśliwy zawiści skrada się do tej łani z polany miłości.

O Shaykhu!87 Niech Twe wysiłki będą niczym osłona, a być może uchronią one ten płomień od przeciwnych wiatrów, bo światło to pragnie zapłonąć w lampie Pana i rozbłysnąć w kloszu ducha. Albowiem głowę podniesioną w miłości Boga z pewnością zetnie miecz, życie, które zapłonęło pragnieniem, niechybnie złożone będzie w ofierze, a serce wiernie pamiętające Ukochanego, na pewno, po brzegi wypełni się krwią. Jakże słusznie jest powiedziane:

Żyj wolnym od miłości, sam spokój w niej – udręką;

Początkiem jej – cierpienie, a końcem zaś jest śmierć.88

Pokój temu, kto podąża Słuszną Drogą.
* * * * * * * * *

Myśli, które wyraziłeś na temat znaczenia owego popularnego ptaka jakim jest wróbel, zwany po persku (gondżeszk”89, rozważyłem z uwagą. Wydajesz się być świetnie obeznany w mistycznych prawdach. Jednak na każdym poziomie każdej literze przyporządkowane jest odrębne znaczenie, związane z tym poziomem. W rzeczy samej, podróżny w każdym imieniu znajduje sekret, w każdej literze – tajemnicę. W pewnym sensie te litery odnoszą się do świętości.

Káf lub Gáf (K lub G) odnosi się do (kuffi( ((uwolnij się(), co oznacza: (Uwolnij się od tego, czego pożąda twoja namiętność. Potem zbliż się do swego Pana”.

Nún tyczy się (nazzih( (oczyść), mianowicie: (Oczyść [siebie] ze wszystkiego poza Nim, abyś mógł oddać życie dla miłości do Niego”.

Dżím, to (dżánib( ((cofnij się(), to jest: (Cofnij się z przedsionka Prawdziwego, jeśli nadal posiadasz ziemskie cechy”.

Szín, to (uShkur( ((dziękuj() –(Dziękuj swemu Panu na Jego ziemi, by pobłogosławił ci w swoim niebie; wszelako w świecie jedności to niebo jest tym samym co i Jego ziemia”.

Káf, odnosi się do (kuffi(, to jest: (Zrzuć z siebie zawoje ograniczeń, abyś dowiedział się o stanach świętości rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś”90.

Gdybyś się wsłuchał w melodie tego śmiertelnego Ptaka91, szukałbyś owego nieprzemijającego kielicha, a pomijał każdą nietrwałą czarę.

Pokój tym, którzy podążają Słuszną Drogą!92
|N
1 Shíráz – [czyt. Sziráz], po polsku – Sziraz.
2 Áli Muhammad – [czyt. Áli Muhammad].

3 Muhammad – [czyt. Muhammad], po polsku zwykle: Mahomet.

4 Mulla Huseyn – [czyt. Molla Hosejn]; mulla – po pol. mułła, duchowny muzułmański.

5 Hafiz, Sa’dí – [czyt. Hafez, Sadi] – jedni z najsłynniejszych poetów perskich.

6 Quddús – [czyt. Qoddus]
7 BárfurúSh ( Bábul) – [czyt. Bárfurusz ( Bábol)]
8 Ţáhirih – [czyt. Táhere].

9 Ádhirbáyján – [czyt. Azerbajdżian], po pol. Azerbajdżan.

10 Bayán – [czyt. Bajan]
11 Ţihrán – [czyt. Tehrán], po pol. Teheran.

12 Bahá’u’lláh’ullah, Epistle to the Son of the Wolf.

13 Baghdád – [czyt. Baghdád], po pol.: Bagdad.
14 KirmánSháh – [czyt. Kermánszáh].
15 Kitáb-i-Iqán – [czyt. Ketab-e Iqán]
16 Riđván – [czyt. Rezwán].

17 Tablet of the Kings (Súriy-i-Mulúk czyt. Surej-e Moluk).

18 Kitáb-i- Aqdas [czyt. Ketab-e Aqdas] czyli Most Holy Book.

19 Shaykh Muhyi’d-Dín – [czyt. Szejkh Mahj-e Din]; Shaykh – po pol: szejk.

20 Jalálu’d-Dín Rúmi, al-Ghazzálí – [czyt. Dżalaluddin, Rumi, al Ghazzali].

21 Farídu’d-Dín Áţţár – [czyt. Faridud-Din Attar].

22 Sulaymáníyyih – [czyt. Solejmanije].

23 Shaykh Ábdu’r-Rahmán – [czyt. Shejkh Ábdu’r-Rahmána].

24 Qur’án – [czyt. Qor’an], po pol. Koran, 57, 3.
1 Kullu Shay’ – [czyt. Kulu Szaj].
2 Objawiciel.

3 Muhammad – [czyt. Mohammad] po pol. częściej używane (Mahomet(.

4 Muhammad, Ahmad i Mahmúd są imionami i tytułami Proroka, utworzonymi od czasownika (hamd, hamed” ((modlić się, wychwalać”).

5 Qur’án 17:110. [w tekście wiernie trzymano się przekładów z arabskiego na angielski Mirzaeh Gail, która przetłumaczyła tekst „Siedmiu dolin” oraz „Czterech dolin” z perskiego na angielski; dla wygody czytelnika polskiego w przypisach podano wszystkie cytaty koraniczne w bardziej dosłownym tłumaczeniu (Koranu” Józefa Bielawskiego, Warszawa 1986, cyt. dalej jako Koran, Według tego tekstu podano też numerację wersetów. Jeżeli natomiast przypisie nie umieszczono przekładu profesora Bielawskieg oznacza to, że wersja wykorzystana w tekście pochodzi z jego tłumaczenia (przyp. tłum. pol.)].

6 Kazanie 'Alego. Ghawthíyyih – [czyt. Ghautije].

7 Por. Qur’án 2,282. (Koran: „/.../ Bójcie się Boga! Bóg was poucza.”).

8 Por. Qur’án 16,69. (Koran, „chodźcie pokornie drogami swego Pana”).

9 Por. Qur’án 16,69. (Koran, „następnie jedzcie ze wszystkich owoców”).

10 W tym tłumaczeniu zastosowano duże litery tak odnośnie Bahá’u’lláha jak także – ze względów grzecznościowych – adresata listu, zgodnie z zasadami pisowni polskiej – wyd. pol.

11 Sheba, [Sziba], po polsku: Saba – wyd. pol.

12 Ka'bih – [czyt. Kabeh] – po polsku Kaba, święte sanktuarium muzułmanów w Mekce. przenośnie oznacza „cel”.

13 Por. Qur’án 29,69 Koran „A tych, którzy walczyli w naszej sprawie, My z pewnością poprowadzimy na Nasze Drogi”,

14 Majnún [czyt. Madźnun, dosłownie szalony, opętany przez dżiny (przyp. tłum. pl.)]. Imię sławnego kochanka arabskiej i perskiej tradycji ludowej. Jego ukochaną była Laylí [Lejli lub Lejla], córka arabskiego księcia. Symbolizując prawdziwie ludzką miłość sięgającą niemalże boskości, opowieść ta stała się tematem wielu perskich poematów romantycznych, szczególnie napisanego przez Nizamiego z [Gandży; (przyp. tłum. pol.)] w latach 1188-1189 n.e.

15 Przysłowie arabskie.

16 Fragment ten odnosi się do opowieści o Józefie w Starym Testamencie i Qur’ánie [12,4-103].

17 Farídu'd-Dín Aţţár – [czyt. Fariduddin Muhammad `Attar] (ok. 1150 -1230 lub 1119-1209), wielki perski poeta suficki.

18 Mistyczny poemat perski.

19 Mistyczny poemat perski. Por. Bahá’u’lláh (Słowa Ukryte” arab. 7.

20 Qur’án 50:30.

21 Jalálu'd-Dín Rúmí [czyt. Dżialaluddin Rumi] (1207 – 1273), ( Maťľnawí( [(Masnawi( czyli (Poemat o ideach”]. Rúmí [Rumi], zwany zazwyczaj Mawláná [Moulawi lub Maulana], czyli (Nasz Mistrz, Pan”, jest największym ze wszystkich perskich poetów sufickich, założyciel zakonu Mawlaví [mewlewitów] – tzw. (tańczących derwiszy”.

22 Z ody Bahá'u'lláha.
23 Mistyczny poemat perski.

24 Por. Qur’án 67,3 (Koran: „Nie widzisz w stworzeniu Miłosiernego żadnej dysproporcji. Zwróć więc swoje spojrzenie; czy zobaczysz jakąś skazę?”).

25 Por. Qur’án 41,53 (Koran: „Niebawem pokażemy im Nasze znaki na horyzontach i w nich samych”).

26 Por. Qur’án 41,53 (Koran: „aż w końcu stanie się dla nich jasne, że to jest prawda”).

27 Qur’án 57,3.
28 Powiedzenie przypisywane `Alemu.

29 Shaykh Abú Ismá`íl `Abdu’lláh Anşárí z Hirátu [[$Szejkh Abu Esmail `Abdulláh Ansari z Herátu] (1006-1088) duchowy mistrz suficki, potomek towarzysza Proroka Abú Ayyúba [Abu Ajjuba]. Znany głównie ze swoich (Munáját( [czyt. Munadżat ]((Modlitwy”) i Rubá'íyyátów [czyt. rubajatów] (czterowiersze). (Anşár( [Ansár] znaczy (pomocnicy” czyli towarzysze Muhammáda w Medynie.

30 Qur’án 1,6.
31 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżalaluddin Rumi].

32 Ten fragment odnosi się do mistycznej wędrówki i poszukiwania prawdy pod przewodnictwem (Świateł”, czyli sufickich mistrzów. Bahá'u'lláh przestrzega tutaj mistyków, że przybycie Objawienia Boskiego w Dniu Jego czyni dalsze poszukiwania zbędnymi, jak powiedział `Alí: (Zgaś lampę, gdy wzeszło słońce”; słońce odnosi się do Objawienia Boga w Nowym Dniu.

33 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżalaluddin Rumi].

34 Por. Qur’án 2,156, (Koran: „Zaprawdę, do Boga, i zaprawdę, do Niego powrócimy!”).

35 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżialáluddin Rumi].
36 Qur’án 4,78.

37 Por. Qur’án 18,39, (Koran: „Nie ma mocy, jak tylko u Boga!”).

38 Odnosi się to do własnego Objawienia Bahá'u'lláha.

39 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżialaluddin Rumi].

40 Por. Qur’án 16,61, (Koran: „Jeśliby Bóg karał ludzi z powodu ich niesprawiedliwości /.../”).

41 Hadis, tj. czyn bądź wypowiedź tradycyjnie przypisywana Prorokowi Muhammádowi lub jednemu ze świętych Imámów [imamów].

42 Qur’án 83,28.
43 Kazanie `Alego.
44 Hadis.
45 Prorok Muhammád.
46 Muhammád.

47 Háfiz, Shamsu'd-Dín Muhammad z Shírázu [Hafiz, Szamsuddin Muhammad z Szirazu], zmarł ok. 1389 r. n.e. Jeden z największych poetów perskich.

48 Hadis.
49 Czyt. Dżiabarut

50 Chodzi o pisarzy, do grona których Bahá’u’lláh się tutaj zaliczył – przyp. red. pol.

51 Khiđr [czyt. Chezr].

52 Jalálu'd-Dín Rúmí [czyt. Dżialaluddin Rumi].

53 Qur’án 57,3.
54 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżialaluddin Rumi].

55 Odnosi się to do sufickiego wyobrażenia wewnętrznej sfery [“'(lam-e mes(l”], która w porównaniu z Prawdą Objawioną jest jednak nierzeczywista.

56 † Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżialaluddin Rumi].

57 Odnosi się to do samego Bahá'u'lláha, który nie ogłosił jeszcze swego posłannictwa.

58 Por. Qur’án 4,130, (Koran: „Bóg wzbogaci każde swoją obfitością”).

59 Háfiý [Háfez].
60 Wiersz arabski.
61 Hadis.

62 Qur’án 50,22, (Koran: „i dzisiaj twoje spojrzenie jest przenikliwe”).

63 Mistyczny poemat perski Saná'íego [Saná'iego], Abu'l Madż Madżduda, (zm. 1130-1). Był to jeden z pierwszych perskich autorów wierszy o tematyce metafizycznej i niejako ukształtował ich konwencję – wyd. pol.

64 `Alí.
65 Dosł. stan. – wyd. pol.
66 Dosł. przemijającemu.
67 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżalaluddin Rumi].

68 Jayhún (czyt. Dżejhun) w Turkiestanie, czyli Amudarja w Azji Środkowej – wyd. pol.].

69 Por. Qur’án 9,51.
70 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżalaluddin Rumi].
71 Dosł. (od tego uświęcone(– wyd. pol.

72 Por. Qur’án 76,5, (Koran: „Zaprawdę, ludzie sprawiedliwi będą pili z pucharu, pełnego mieszaniny z kamforą”).

73 Muhammád.

74 Por. Qur’án 55,26-27, (Koran: „Wszystko, co jest na niej, przeminie, a pozostanie oblicze twego Pana”).

75 Qur’án 15,21, (Koran: „I nie ma żadnej rzeczy, której ni posiadalibyśmy pełne skarby /.../”).

76 Farídu'd-Dín `Aţţár [Faridu'd-Din ‘Attár].

77 Hadis.
78 Jalálu'd-Dín Rúmí [Dżalaluddin Rumi].

79 Panteizm, doktryna suficka wywodząca się ze stwierdzenia: (tylko Bóg istnieje, On jest we wszystkich rzeczach, a wszystkie rzeczy są w Nim”.

80 Odnosi się to do trzech etapów życia Şúfích, którymi są: 1) Sharí`at [szari`at], czyli prawo religijne; 2) Ţaríqat [tariqat], tj. droga, którą podąża mistyczny podróżnik w poszukiwaniu Prawdziwego; ten etap obejmuje również anachoretyzm. 3) Haqíqat [haqiqat], tzn. Prawda, która stanowi dla sufiego cel podróży przez wszystkie trzy poziomy. Wbrew wierzeniom niektórych sufich, którzy uważają, że podczas poszukiwań Prawdy stoją ponad wszelkim prawem Bahá'u'lláh uczy tutaj, że posłuszeństwo prawom religijnym jest konieczne.

81 (Maqám-i-Mahmúd [Maghám-e mahmúd]”. Qur’án 17,79.

82 Dosł. – odcięty.

83 Por. Qur’án 2,90, (Koran: „/Bóg zsyła/ Swoją łaskę, komu chce ze Swoich sług”).

84 Mistyczny poemat perski.

85 (Pokój”, słowo używane na zakończenie rozpraw.

86 Wersja ang. – (drozd(, oryginał w jęz. perskim – (słowik( – wyd. pol.

87 Shaykh (czyt. szejkh), po polsku: szejk.
88 Wiersz arabski.

89 Pięć liter składających się na to słowo po persku to: g, n, dż, sz, k, czyli gáf, nún, dżím, szín, káf.

90 Ten cytat i następne pochodzą z nauki islámu.

91 Zachowana w tradycyjnym perskim stylu aluzja do samego Bahá'u'lláha.

92 Por. Qur’án 41,30, (Koran: „Zaprawdę, na tych, którzy powiedzieli: »Pan nasz – to Bóg« i potem poszli prosto – zstąpią aniołowie”).

Z perskiego na angielski przetłumaczyła
Mirzaeh Gail. Na polski przełożyła
w oparciu o tłumaczenie angielskie
z uwzględnieniem oryginału perskiego
Emanuela Karoluk
Wydawnictwo Bahá’í w Polsce

ul. F.M.Lanciego 13, lok. nr 6, 02-792 Warszawa www.bahai.org.pl

Tytuł oryginału: The Seven Valleys
and The Four Valleys
Copyright ©1973,1975,1978,1991 by the
National Spiritual Assembly
of the Bahá'ís of the United States
Zatwierdzone do publikacji przez
Narodowe Zgromadzenie Duchowe
Bahaitów w Polsce
1999
Wydanie II 2008
Copyright © for the Polish edition
Narodowe Zgromadzenie Duchowe
Bahaitów w Polsce
Światłokopia i oprawa wykonana przez
Wydawnictwo Bahá’í w Polsce
ISBN 83-87495-45-x
{
Od polskiego wydawcy

W tym tłumaczeniu wszystkie perskie imiona i nazwy związane z Wiarą Bahá’i podane są zgodnie z transliteracją używaną przez Shoghi Effendiego, Strażnika Sprawy, zaleconą dla wszystkich języków, które posługują się alfabetem łacińskim w celu zapewnienia jednolitości pisowni i wymowy (List Powszechnego Domu Sprawiedliwości z dn. 19 listopada 1963.) Transliteracja ta jest oparta na wymowie angielskiej, dlatego polski czytelnik powinien pamiętać o niektórych rozbieżnościach w wartości fonetycznej liter w alfabecie polskim i angielskim, i tak na przykład:

„j” należy czytać jak „dż, drz”,
„sh” jak „sz”,
„kh” jak „ch”
„y” jak „j” np. w wyrazie „jacht”.

W celu uniknięcia ewentualnych błędów w przypisach w nawiasach kwadratowych podano wymowę arabskich bądź perskich wyrazów.

W języku perskim (farsi) jest kilka głosek, które nie mają odpowiedników polskich:

– samogłoska „á”, oznaczająca ((„głębokie” „a”; oraz trzy spółgłoski:

„charczące” „ch”, w bahaickiej transkrypcji – „kh”

„gh” lub „q”– dźwięczne zwarcie krtani, zbliżone do francuskiego, a dokładniej paryskiego „r” języczkowego

„‘”, zwarcie krtani, które właściwie w polskim się zdarza, lecz nie jest uznawane za odrębny dźwięk. Wystarczy porównać np. wyrazy: zorze (czas przyszły dokonany od czasownika orać) oraz zorze (liczba mnoga od rzeczownika „zorza”). W pierwszym wypadku przedrostek „z” oddzielamy przydechem od reszty wyrazu (przykład tłumaczki na język polski).

Akcent w języku perskim pada z reguły na ostatnią sylabę. Wszystkie uzupełnienia w tekście i/lub przypisach, pochodzące od polskiego wydawcy, są ujęte w nawiasy kwadratowe.

Siedem Dolin i Cztery Doliny uważać należy za oddzielne tablice, zostały bowiem objawione dla różnych osób.

-Shoghi Effendi
Wstęp

Wiara Bahá’i narodziła się w Shírázie1, w Persji w nocy 22 maja 1844 roku. Áli Muhammad2, potomek Muhammada3, zaskoczył swego młodego gościa Mullę Huseyna4, gdy oświadczył, że jest Posłańcem Bożym. Áli Muhammad przybrał tytuł „ Báb” czyli Brama. Podobnie jak Jan Chrzciciel, ogłosił się zwiastunem kogoś, kto jest większy od Niego. Prócz tego oznajmił, że jest niezależnym Prorokiem, uprawnionym do zmienienia istniejących religijnych praktyk i praw, a na miejsce Jego posłania przyjdzie posłanie (Tego, którego Bóg objawi(.

Báb urodził się w Persji, w Shirázie, mieście poetów Hafiza i Sa’díego5, dwudziestego października 1819 roku. Gdy był dzieckiem, Jego dobroć i wrodzona wiedza zdumiewały nauczyciela. Później Jego poczucie uczciwości i sprawiedliwości jako kupca stało się wzorem dla społeczności kupieckiej.

Lata, które nastąpiły po Oznajmieniu Bába były niezmiernie burzliwe. W ciągu jednego tylko roku szaleńczo fanatyczni i zacofani perscy muzułmanie zamordowali cztery tysiące osób, oddanych Jego Sprawie. Jego pierwszy wyznawca został zastrzelony w zasadzce, Jego najlepszy uczeń, Quddús6, rozszarpany na kawałki na pulicznym placu w Bárfurúsh ( Bábul)7. Ţáhirih8, najbardziej niezwykła niewiasta pomiędzy kobietami-babitkami, odważnie i buntowniczo wołała do swoich ciemięzców, (Możecie mnie zabić, kiedy tylko się wam spodoba, ale nie zdołacie powstrzymać emancypacji kobiet!(

Spomiędzy licznych dzieł Bába, z których część napisał jako więzień w górach Áďľirbáyjánu9, najlepiej znany jest perski Bayán10 i arabski Bayán. Zostały one przetłumaczone na język francuski przez A: L: M. Nicolasa, francuskiego konsula w Tabrízie, urodzonego w Persji, którego zafascynowało życie i nauki Proroka z Shirazu.

Báb poświęcił swe życie z miłości dla Bahá’u’lláha – Chwały Bożej. Jego dramatyczne męczeństwo miało miejsce na wietrznym placu przed barakami w Tabrízie dziewiątego lipca 1850 roku.

2.

Główną osobą drugiego okresu historii bahaickiej jest Bahá’u’lláh, ten, którego Báb przepowiedział. Urodzony w Ţihránie11, w Persji, dwunastego listopada 1817 roku, otrzymał imię Husayn Áli, później przyjął tytuł „Bahá’u’lláh”, co znaczy (Chwała Boża(.

Husayn Álí pochodził ze szlachetnej, ogólnie szanowanej i zamożnej rodziny. Mimo, że łatwo mógł robić karierę w rządzie, polityka Go nie interesowała. Królestwo Jego nie było z tego świata. Gardząc życiem w przepychu, wcześnie stał się orędownikiem Sprawy Bába. Wiedział, że takie postępowanie doprowadzi Go do ubóstwa, cierpień i prześladowania Jego samego oraz Jego ukochanych. Cios padł w sierpniu 1952 roku, kiedy wtrącono Go do więzienia zwanym Czarna Otchłań, w stolicy Persji. W tym podziemnym lochu otaczali Go złodzieje i mordercy. Ciężkie łańcuchy i kajdany wpijały Mu się w ciało. Tu pośród tych okropności i agonii, w przytłaczającej atmosferze tego miejsca zrodziło się Objawienie Bahá’u’lláha. Ujrzał On we śnie (Największego Ducha(, a te oto słowa zdawały się brzmieć zewsząd: (Zaprawdę pomożemy Ci tryumfować przez Ciebie samego i przez Pióro Twoje. Nie martw się tym, co Cię spotkało i nie lękaj się. Tyś jest bezpiecznym. Wkrótce Pan ześle i objawi skarby ziemi – ludzi, którzy dadzą Ci zwycięstwo przez Ciebie samego i przez Imię Twoje, przez które Pan ożywił serca tych, którzy Go rozpoznali i uznali(12

W styczniu 1853 roku Bahá’u’lláh wraz z rodziną został z Persji wywieziony. Jako miejsce wygnania wybrał Bařhdád13. Podróż w środku zimy prowadziła na zachód krętymi drogami poprzez oblodzone góry rejonu KirmánSháh14 w stronę miasta położonego po ubu brzegach rzeki Tygrys. W miarę mijania czasu, popularność Bahá’u’lláha rosła i intelektualni przywódcy nieformalnie zbierali się wokół Niego na brzegu rzeki, pragnąc poznać Jego poglądy.

On zwykł był przechadzać się wzłuż Tygrysu, czasem odpoczywał w meczecie, który jest świadkiem tych dni i tworzył Słowa Ukryte, przepiękne wersety, sumujące istotę religii. Jego wybitnym dziełem, powstałym w BaGhdádzie jest Księga Pewności (Kitáb-i-Iqán)15. Dotyczy ona postępującego objawienia, doktryny, która mówi, że Prorocy objawiają nauki zgodnie z potrzebą i że dostosowane są one do zdolności pojmowania ludzi danej epoki. Jego wpływ zbyt intensywnie przybierał na sile, aby mogli to zaakceptować przywódcy, Persji i Turcji, którzy wobec tego, zdecydowali się przenieść Go dalej od ojczyzny.

Dwudziestego drugiego kwietnia Bahá’u’lláh opuścił dom, przekroczył Tygrys i rozbił namiot w ogrodzie, który nazwał Ogrodem Riđván16 czyli Rajskim Ogrodem. W tym miejscu oznajmił swym zaufanym przyjaciołom, że On jest Objawicielem Boga zesłanym, aby przynieść dawno obiecane królestwo sprawiedliwości.

Następnie Bahá’u’lláh został przesiedlony do Konstantynopola i Adrianopola, gdzie publicznie oznajmił swoją misję. W Adrianopolu objawił w 1863 roku tablicę zatytułowaną Tablet of the Kings (Súriy-i-Mulúk)17, w której, ostrzega władców Wschodu i Zachodu przed nieposłuszeństwem względem Boga, które doprowadzi ich do upadku.

W końcu, w 1868 roku Bahá’u’lláh został zesłany do starożytnego więzienia Joanny d’Arc Krzyżowców w Akce, w Palestynie. W Ziemi Świętej napisał Kitáb-i- Aqdas18. W księdze tej, zalecił modlitwy obowiązkowe, ustalił czas postu i świąt, potępił obmawianie, lenistwo i okrucieństwo w stosunku do zwierząt. Zabronił też używania opium i alkoholu, chyba że dla celów naukowych oraz nie zezwolił na niewonictwo, żebranie i życie zakonne. Nakazuje jednożeństwo i zabrania hazardu. Spisanie testamentu jest obowiązkiem. Bahaita ma nakazaną wierność swemu rządowi. Do przymiotów bahaitów zaliczają się: idealna czystość fizyczna i duchowa, uczciwość, gościnność, uprzejmość i sprawiedliwość.

3.

Siedem Dolin Bahá’u’lláha można uznać za najwyższe osiągnięcie z zakresu dzieł mistycznych. Ten wyczerpujący esej Bahá’u’lláh stworzył w odpowiedzi na pytanie Shaykha Muhyi’d-Dína19, sędziego w Khániqín, miasta położonego w sąsiedztwie perskiej granicy na północny zachód od BaGhdádu. Najwyraźniej sędzia studiował filozofię suficką, mistycyzm, powstały w łonie islamu. Celem şúfich było osiągnięcie Bożej obecności poprzez medytację, modlitwę, kontemplację i ekstazę. Şúfi opracowali specjalną terminologię dla wyjaśniena etapów duchowego rozwoju. Niektórzy z nich przyjęli doktrynę, która mówiła, że do Boga można dojść bezpośrednio bez pomocy Muhammáda i innych Proroków. Takie twierdzenie w sposób logiczny wiodło do dogmatu, że prawa religijne nie obowiązywały şúfich oraz że dla nich, a być może i dla mas, sumienie jest przewodnikiem godnym pełnego zaufania. Najwięksi z perskich mistyków, Jalálu’d-Dín Rúmi i Ghazzálí20 zaprzeczali tej teorii głosząc, że dostąpienie Boskiej Obecności możliwe jest tylko poprzez posłuszeństwo prawom Bożym objawionym przez Jego Posłańców.

Bez wątpienia Shaykhowi Muhyi’d-Dinowi znane były dzieła perskiego şufíego z dwunastego wieku Farídu’d-Dín Áţţárowi21. Najbardziej cenioną pracą Áţţára było dzieło Mantiqu’ţ-Ţayr czyli Język Ptaków, w którym oglądamy wędrówkę duszy poprzez Siedem Dolin: Poszukiwania, Miłości, Poznania, Uniezależnienia, Zjednoczenia, Oszłomienia i Unicestwienia. W swych perskich Siedmiu Dolinach Bahá’u’lláh posłużył się podobnym, choć nie identycznym wzorem, w którym maluje siedem stadiów w drodze duszy dążącej do celu swojego istnienia. Dzieło to powstało po Jego powrocie z gór w okolicach Sulaymáníyyih22. Temat w swej istocie wolny od ograniczeń czasu i przestrzeni jest zasadniczą treścią religii. Duchowa rzeczywistość jest ta sama we wszystkich szeroko [rozpowszechnionych] religiach i ona właśnie stanowi podstawę wiary. Na tym polega doniosłość objawienia Bahá’u’lláha w odniesieniu do Jego Wiary: (To jest ta niezmienna Wiara Boża, wieczna w przeszłości i wieczna w przyszłości.(

Cztery Doliny to list napisany w BaGhdádzie po ukończeniu Siedmiu Dolin do wykształconego Shaykha Ábdu’r-Rahmána23 z Karkúku, miasta w irackim Kurdistánie. Tu przedstawione są cztery drogi, które sprawiają, że ogląda się Niewidzialnego, cztery stadia ludzkiego serca i cztery rodzaje mistycznych wędrowców w poszukiwaniu Zamierzonego, Chwalebnego, Przyciągającego i Umiłowanego. Cztery Boskie stany określa cytat z Qur’ánu24: (On jest Pierwszym i Ostatnim, Widzialnym i Niewidzialnym, On wie o wszystkim.(

Robert L. Gulick, Jr.
Luty 1975.

Table of Contents: Albanian :Arabic :Belarusian :Bulgarian :Chinese_Simplified :Chinese_Traditional :Danish :Dutch :English :French :German :Hungarian :Íslenska :Italian :Japanese :Korean :Latvian :Norwegian :Persian :Polish :Portuguese :Romanian :Russian :Spanish :Swedish :Turkish :Ukrainian :